poniedziałek, 20 lutego 2012

I hate my fucking life .!!

Wiecie coo .? Jakooś od wczoraaj nie maam humoru. Chodzę i cały czaas płaczę . ! ;(
Przejebkaa .!! ;/ Taak momentami to niee nawidzę życia i zastanawiam się po co ja w ogóle na tym świecie .? Niestety nie zawsze ma się życie usłane różami .! ;((







Momentami maam ochotę poo prostu przestaać istnieeć... 

Szkoda tylkoo, że to co piękne zawsze przemija... Powiem waam cooś, right .?
3 lata temu przeprowadziłam się do Anglii, nie było łatwo. Wiecie matula się zakochała bla bla bla, jedziemy do Anglii. Na początku nie chciałam i chroniłam się przed tym... Musiałam podjąć decyzje wyjeżdżam doo Anglii czy zostaję w Polsce. Wiecie to nie było najłatwiejsze, myślałam, że dobrze robię w końcu uszczęśliwiałam matkę, tak. Tylko, że nie zauważyłam, że przy tym ranię siebie. Wyjechałaam  i na początku było wszystko okey ale do czasu... Poo kilku miesiącach straciłaam wszystko. ;( I przyjaciół i mojego chłopakaa. To oni byli dla mniee wszystkim. To trochę w huuj kilometrów i zaczynaliśmy się od siebiee odsuwaać... ;(  Doo teej pory żałuję, że podjęłam taka a n ie inną decyzję .!  Boo teraaz moje życie to jednoo wielkie gówno i nic więcej .!! ;(;( I wieem, że juuż nigdy ich niee odzyskaam... A wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze .?? W Polsce miałam wyśnione życie, przynajmniej dla mnie takie było.. Przyjaciele, zajebisty chłopak i w ogóle... Zeroo zmartwieeń i czego kolwieek złego.. Życiee jaak z bajkii, yoo. :)

Wiecie nie wiem czemu mnie dzisiaaj taak natchnełoo  na zwierzaniee się naa blogu ale musiałaam się komus wygadaać... Niestety mojaa przyjaciółka nie ma dla mnie ostatnio czasu, przynajmniej mam takie wrażenie.. A wiecie to trochę boli boo maam tu tylkoo praktyczniee ją.. Przyjaźnimy się już trochę ponad rook i jest dlaa mniee jaak siostraa i niee wyobrażaam sobiee beez nieej życiaa. To trochę dziwnee poo straciee tamtych przyjaciół myślałaam, że już nigdy nikomu nie zaufaam, a jednaak. Onaa jest dlaa mniee bardzoo ważna i kochaam ją i zawszee staraam się dbać oo przyjaciół szkoda tylko, że oni nie dbają o mnie.. heh wygląda naa too, że juuż taak musi być... ;(

Przepraszaam, że waas tym nudzę alee naprawdę musiałaam się komuś, czemuuś wygadaać...
Nigdy niee umiałaam przelewaać swoich uczuć na papaier czy cooś w tym stylu ale jaak zaczęłaam pisaać taak naad niczym niee musiałaam się zastanawiać bo słowa same mi się pisały.. To mój pierwszy raaz kiedy piszę o takim czymś na blogu i maam nadzieję, że waam too niee przeszkadzaa. 

Dziękuję...


I krótki wierszyk mojegoo autorstwaa naa zakończeniee :

Dlaczego kiedy myślisz, że masz przyjaciół i oddajesz im całą siebie, cała swoją duszę i serce nagle wszystko zaczyna się walić. I uświadamiasz sobie, że oni tak naprawdę nigdy nie uważali cię za przyjaciółkę tylko za pierdoloną sukę którą można się trochę pobawić... ;( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz